...

0 Komentarzy

9.04.2017

Dzień dobry,

Co prawda od konferencji „Psychoterapia w przeżywaniu żałoby, żałoba w procesie psychoterapii” minął już miesiąc, ale wrażenia pozostały.
To, co dla mnie było ważne i inspirujące, zostawiło po sobie jakieś myśli i refleksje, to wystąpienie Pani Jolanty Grabowskiej – Markowskiej, założycielki Hospicjum Cordis w Katowicach. Podczas konferencji mówiła m.in. o swoich doświadczeniach pracy w hospicjum stacjonarnym i domowym dla dorosłych i dzieci, sposobach pracy z żałobą. Jej wystąpienie było niezwykle poruszające.

Poniżej pozwalam sobie zamieścić przytoczone w kontekście przeżywania żałoby przez prelegentkę tzw. mity kliniczne – czyli inaczej mówiąc przykłady na to jak „powinna” wyglądać żałoba i jej przebieg.

Mity kliniczne:
– będący w żałobie powinien przepracować utratę
– istnieje możliwość wyjścia ze stanu żałoby
– proces żałoby zostanie zakończony
– niemożność przeżywania smutku oznacza patologię procesu żałoby
– wszyscy powinni odczuwać smutek/rozpacz/mieć obniżony nastrój

 

Sądzę, że dla niektórych z nas, część z tych punktów może wydawać się oczywista. Takie jest nasze wyobrażenie żałoby, wynikające między innymi z własnych subiektywnych doświadczeń, przekazu rodzinnego czy też powszechnie przyjętych norm społecznych. Ale czy tak faktycznie jest? Czy odczucia związane z odejściem nawet kogoś bardzo bliskiego muszą być zawsze przeżywane w określony/jedyny słuszny sposób? Co, jeśli nieco odbiega on od tych „standardów”? Czy oznacza, że mniej cierpimy, że jesteśmy niewrażliwi emocjonalnie, mniej ludzcy?

Do własnych przemyśleń…

...

0 Komentarzy

26.12.2016

Mamy różne preferencje co do pór roku i tego co w nich lubimy bądź nie. Niezależnie jednak od tego, nadejście zimy, która poprzedzona jest przesileniem jesiennym, w mniejszym lub większym stopniu wpływa na każdego z nas. W jaki sposób? Przede wszystkim z racji zmniejszonej ilości światła słonecznego. Na co dzień możemy zaobserwować, że stajemy się bardziej drażliwi, apatyczni, występują problemy ze snem i generalnie odczuwamy znaczny spadek energii. Zwykle wtedy jesteśmy również mniej aktywni, rzadziej wychodzimy na zewnątrz, inaczej się odżywiamy, co często wiąże się ze wzrostem naszej masy ciała czy też większą podatnością na przeziębienia i różne infekcje. Ten stan przeważnie mija, ale jeśli utrzymuje się przez kilka tygodni to może być to tak zwana choroba afektywna sezonowa (SAD – Seasonal Affective Disorder), czyli inaczej depresja sezonowa, na którą bardziej narażone są kobiety.

Jak możemy radzić sobie z tym pogorszeniem naszego ogólnego funkcjonowania oraz ogólnym spadkiem nastroju?

Po pierwsze ruch – podjęcie aktywności fizycznej choćby w formie spacerów, jeśli nie lubimy sportów zimowych czy też pływania.

Dieta – braki świeżych warzyw i owoców jakie są dostępne w okresie wiosenno-letnim, starajmy się zastąpić produktami bogatymi w minerały i witaminy. Niech na naszym stole częściej pojawiają się choćby kasze, ciemne pieczywo – a więc produkty „ogrzewające” nasz organizm, a przede wszystkim regularne i nietłuste posiłki.

Kontakty społeczne, znalezienie nowego hobby – nie od dziś wiadomo, że kontakty z drugim człowiekiem są ważnym elementem naszego życia. Jednak kiedy na zewnątrz pada deszcz lub śnieg, wieje i jest ponuro, przeważnie nie chce nam się „wychodzić” do ludzi i generalnie udzielać towarzysko. Oczywiście spędzenie kilku wieczorów pod kocem, z dobrą książką i ciepłą herbatą (lub jak ktoś woli gorącą czekoladą) też może nam pomóc poprawić nasze samopoczucie. Ale dbajmy o to, żeby nie była to jedyna forma spędzania zimowych popołudni i wieczorów.

I na koniec mniej popularne sposoby na przetrwanie jesienno – zimowej aury 😉

Zmiana lub też dodanie do naszego codziennego ubrania kolorowego elementu czy też założenie w mieszkaniu żarówek o większej mocy. Hmm, czy to może pomóc?? Dlaczego nie – warto spróbować! A potem wypatrujmy wiosny i … wiosennego przesilenia 😉

...

2 Komentarzy

13.10.2016

Tak na dobry początek…

Decyzja o skorzystaniu z pomocy psychologa czy psychoterapeuty jest kwestią bardzo indywidualną dla każdego człowieka. Początkowo, zwykle staramy poradzić sobie sami, wykorzystując własne możliwości. Zdarza się więc, że upłynie długi czas, zanim w ogóle uświadomimy sobie potrzebę zewnętrznej pomocy. Nie dostrzegamy lub nie chcemy widzieć symptomów wskazujących na to, że w naszym życiu dzieje się coś naprawdę poważnego, wymagającego wsparcia specjalistycznego. Samo zauważenie problemu to istotny moment, aczkolwiek to dopiero połowa sukcesu. Drugą kwestią, jest samo przystąpienie do działania już po podjęciu decyzji o skorzystaniu z pomocy specjalisty. Na przeszkodzie temu w wielu przypadkach stoi prozaiczna sprawa – podejście do pomocy terapeuty, psychologa – zawodów bardzo często mylonych z psychiatrą. Wizyta u tego ostatniego, nadal w naszym społeczeństwie niesie za sobą skojarzenia mocno pejoratywne, co wcale nie znaczy, że spotkanie z psychologiem czy terapeutą budzi mniejsze obawy. W takim podejściu, najczęściej chodzi o lęk przed opinią społeczną lub własny krytyczny stosunek do nieumiejętności samodzielnego poradzenia sobie z określonym problemem, a co za tym idzie, do „wywlekania” go na zewnątrz. Efektem takiego myślenia, może być dewaluacja problemu, udawanie, że nie istnieje lub też widzenie go tylko z jednej perspektywy – co jakby nie było oznacza tkwienie w trudnej sytuacji, z małą szansą na jej poprawę. Niechęć czy też obawa przed taką formą pomocy, może być również spowodowana zwyczajnym lękiem przed zmianą naszego sposobu myślenia czy też zmianą dotychczasowego funkcjonowania – czyli tym, co zwykle towarzyszy pracy z psychoterapeutą. Czasami, aby przekonać się o faktycznej potrzebie takiej formy pomocy i jej sensie, potrzebna jest jednorazowa konsultacja lub też kilka spotkań z psychologiem, podczas których można zapoznać się z charakterystyką pracy terapeutycznej, poznać jej zasady i zobaczyć jak może przebiegać.

Tym samym wchodzimy w drugie zagadnienie dotyczące szukania pomocy… właśnie wybór odpowiedniego człowieka – specjalisty. Wybierając psychologa czy psychoterapeutę kierujemy się różnorodnymi czynnikami. Bardzo często jest to pierwsze wrażenie jakie wywiera osoba specjalisty. Na stronie internetowej możemy zobaczyć jego/jej zdjęcie, podczas telefonicznego umawiania na wizytę zwracamy uwagę na sposób wypowiadania się, tembr głosu – jednym słowem ogólne wrażenie podczas pierwszego zetknięcia z osobą terapeuty. Może to być również prozaiczna sprawa, taka jak umiejscowienie gabinetu – jego usytuowanie względem miejsca zamieszkania, pracy czy uczelni. Dla innych bardziej istotne lub równie ważne (od wcześniej wymienionych) jest podejście psychoterapeutyczne jakim posługuje się terapeuta w pracy z klientem, oceny umieszczane na forach internetowych czy pozytywna opinia znajomej osoby.

Kilka dni temu obchodzony był Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Z tej okazji, liczne portale zajmujące się tematem szeroko rozumianej psychologii, pisały o tym jak ważne jest, aby poznać dostępne formy pomocy psychologicznej. Pozostaje mi jedynie zgodzić się z tym, że uświadamianie w tej kwestii jest istotne oraz podkreślić, że wiedza na określone tematy często pomaga nam w oswojeniu lęku przed nimi. Edukujmy się więc! Poniżej umieszczam link do bezpłatnego poradnika edukacyjnego Parku Psychologii „Gdzie i jak szukać pomocy psychologicznej?”, jaki zamieścił Instytut Psychologii i Psychoterapii.

Zachęcam do zapoznania się z całym poradnikiem lub choćby jego częścią, która Państwa zainteresuje.

Link do strony gdzie możecie Państwo pobrać plik:

http://ipip.org.pl/index.php/projekty/poradnik-edukacyjny

...

3 Komentarzy

20.09.2016

Drodzy Obecni i Przyszli Klienci, Koledzy i Koleżanki „Po Fachu” oraz Pasjonaci Psychologii!

To miejsce na stronie mojego Gabinetu, chcę poświęcić na publikowanie tego co mnie inspiruje, co uważam za wartościowe, godne uwagi. Będą to moje osobiste przemyślenia i komentarze dotyczące przede wszystkim psychologii, ale również otaczającego nas świata, a także linki do ciekawych artykułów, interesujących pozycji wydawniczych,itp. 

Zapraszam zatem do odwiedzania tej zakładki na stronie Gabinetu i czytanie tego, z czym się chcę z Wami/z Państwem podzielić. 

Informacje o poszczególnych wpisach – ich tematyce, terminie ukazywania się – będę umieszczać na poniższej stronie Gabinetu na Facebooku:

https://www.facebook.com/Gabinet-Psychoterapii-i-Wsparcia-Psychologicznego-w-Krakowie

 

Natasza Cholewa